Wiecie, jak będzie wyglądał najbardziej pechowy most w Kłodzku? Po odbudowie po powodzi za 2 lata się zazieleni
Nie trzeba było wielkiej powodzi, by kilka lat temu most w ciągu drogi powiatowej przy ulicy Kościuszki w Kłodzku trafił do remontu. Wystarczyła ponoć koparka... Teraz mamy jednak dobrą wiadomość, choć jej skutki będą odłożone w czasie, a wcześniej czekają nas kłopoty. Ta najważniejsza przeprawa mostowa w mieście zostanie odbudowana i zmodernizowana! Ma to trwać 2 lata. AKTUALIZACJA.
Powiat Kłodzki otrzymał właśnie decyzję Ministerstwa Finansów o zapewnieniu finansowania odbudowy. Remont będzie kosztował 10 milionów złotych, z czego 9 milionów to środki pochodzące z budżetu państwa, a resztę wyłoży powiat. Przetarg został już rozstrzygnięty i wyłoniono wykonawcę. Teraz wystarczy poprawić budżet powiatu [takie są formalne wymogi], a będzie można z nim podpisać umowę.
Zakres inwestycji jest szeroki. Obejmuje: • wzmocnienie konstrukcji mostu, • hydroizolację i wzmocnienie płyty mostowej, • nową nawierzchnię asfaltową i dylatacje, • wymianę krawężników i obrzeży granitowych, • nowe nawierzchnie chodników, • wykonanie odwodnień, remont przejść podziemnych, • montaż nowych barier ochronnych i • zagospodarowanie pasa zieleni. Powstaną też dwa punkty widokowe!
Dlaczego uważamy, że to najbardziej pechowy most? We wrześniu 2020 roku został on zamknięty, bo... operator koparki podczas prac, które prowadził w związku z układaniem rury ciepłowniczej, naruszył jego konstrukcję. Przez przeszło rok kierowcy do dyspozycji mieli tylko po jednym pasie w każdą stronę. Pamiętacie te korki? Po ostatniej powodzi nie ma co marudzić. Kłodzko potrzebuje tej przeprawy! [kot]
AKTUALIZACJA. Jak zwrócił nam uwagę Czytelnik, to nie operator koparki, ale firma, która prowadziła magistralę ciepłowniczą wykonywała „przewiert otworowy” w konstrukcji mostu. I to miało być przyczyną poważnego uszkodzenia przeprawy. Czy to jednak nie pech?
Przeczytaj komentarze (6)
Komentarze (7)